HomepodróżeBonjourno Italia!

Włochy zimowa porą – czyli najlepszy czas na zwiedzanie

Nie byłabym sobą, gdybym nie przytoczyła w tym momencie mojego ulubionego fragmentu „Bękartów Wojny” Quentina Tarantino:

 

 

 

Oprócz najpiękniejszego na świecie „bonjourno” i „arrivederci” w wykonaniu Brada Pita, Italia kojarzy mi się przede wszystkim z rajskimi widokami, przepysznym jedzeniem, kawą, winem, lodami, wąskimi uliczkami, skuterami, melodyjnym i głośnym językiem.

 

Wybierając się na wycieczkę do Rzymu w lutym, nie ma co liczyć na piękną, słoneczną pogodę. Za to można liczyć na inną bardzo istotną dla mnie rzecz – brak tłumów i kolejek do zwiedzania dzieł sztuki, jednych z najpiękniejszych dzieł ludzkich rąk.

 

Co tu dużo pisać – szczęka mi opadła od tych widoków. Muszę przyznać, że gdy uczyłam się na temat sztuki i oglądałam zdjęcia w podręcznikach, nigdy nie mogłam zrozumieć zachwytu nad stylem baroku, a już całkiem nie mogłam pojąć fenomenu rokoko.

 

Zobaczyłam na żywo… i zrozumiałam.

 

Ponadto zjadłam najlepszą pizzę w życiu, wypiłam swoje najlepsze i najgorsze wino, pokonałam swój lęk wysokości wchodząc na wieżę Bazyliki Św. Piotra, zmarzłam, zmokłam, zachwyciłam się po stokroć.

 

Mam nadzieję, że będę miała jeszcze okazję wrócić do pięknej Italii. Koniecznie, jak będzie ciepło! 🙂

Życzę również Wam takich podróży, pełnych zrozumienia i zachwytu.

 

Usługi Kreatywne